Maciej Orzechowski Maciej Orzechowski

Maciej Orzechowski

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Krotoszyński lekarz i poseł Platformy Obywatelskiej Maciej Orzechowski, interweniuje u ministra środowiska Marcina Korolca w sprawie budowy biogazowni w Zielonej Łące. Parlamentarzyście nie podoba się raport środowiskowy, który jego zdaniem, zawiera ogólniki.

– Sprawą budowy biogazowni zainteresowali mnie mieszkańcy Zielonej Łąki i poprosili o interwencję – mówi Orzechowski. – Obawiają się, że obiekt będzie miał znaczny wpływ na ich zdrowie i środowisko naturalne.
Dlatego Orzechowski zwrócił się do ministra środowiska o ekspertyzę i wyjaśnienie, czy budowa a później eksploatacja biogazowni może budzić obawy, że może dojść do skażenia epidemiologicznego obszaru wokół Pleszewa. Zagrożenie dotyczy m.in. emisji biogazu wytworzonego ze świeżych odpadów poubojowych a także możliwości roznoszenia bakterii przez insekty.

W swojej interpelacji poseł zaznaczył, że opracowany przez inwestora raport środowiskowy nie zawiera konkretnych opisów dotyczących funkcjonowania zakładu, brak jest określenia technologii na jakiej opierać się będzie praca biogazowni a także nie uwzględniono urządzeń w jakie biogazownia będzie wyposażona.
– Mieszkańcy Zielonej Łąki poinformowali mnie, że wielkim problem będzie zagospodarowanie około ośmiu tysięcy metrów sześciennych odpadów po produkcji biogazu– wyjaśnia poseł. – Nie podano jednak dokładniejszego sposobu realizacji tych zamierzeń. Z przedstawionych mi dokumentów wynika, iż będzie on przerobiony na opał, magazynowany w zbiornikach i stosowany jako nawóz.

Brak jest informacji na temat technologii wytwarzania pełnowartościowego opalu i jego odsiarczania. Warto podkreślić, że w okolicach Pleszewa nie ma terenów, na które można by ten nawóz wywozić – dodaje parlamentarzysta.
Opinia ministra środowiska będzie znana dopiero za 3-4 tygodnie, natomiast do końca stycznia burmistrz miasta musi podjąć decyzję o warunkach zabudowy.
Przypomnijmy, że od kilku tygodni mieszkańcy Zielonej Łąki protestują na różne sposoby i nie chcą dopuścić do budowy w bezpośrednim sąsiedztwie ich domostw biogazowni o :mocy 0,6 MW. Inwestorem ma być firma BioPower, która zamierza zasilać w wytwarzany prąd gminną oczyszczalnię ścieków. Burmistrz Pleszewa przeprowadził już konsultacje społeczne i rozprawę administracyjną, na której była obecna większość mieszkańców wsi. W obronie swojej wsi protestujący mieszkańcy Zielonej Łąki założyli stowarzyszenie i zatrudnili prawnika.

Czytaj też
http://pleszew.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1220955,radni-nie-chca-biogazowni-w-zielonej-lace,id,t.html

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (3)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

anakonda (gość)

Jak to bardzo po polsku- można kogoś anonimowo obrażać.Brawo Panie Pośle widać, że Pana interesują sprawy obywateli i ich kłopoty z władzą lokalną a konkretnie z Burmistrzem. Niezrozumiały jest upór Burmistrza aby przeforsować taką inwestycję mimo sprzeciwu Rady Miejskiej i mieszkańców Zielonej Łąki. Czy należy domniemywać,że interesy łączą Burmistrza z Inwestorem?
To nie jest inwestycja miejska czy też użyteczności publicznej to jest PRYWATNA INWESTYCJA spółki Biopower i jej partnera czyli innej spółki, która powstanie z osób związanych z kiś znacznym ( z Ratuszem?). Taki wniosek można wyciągnąć z postępowania Burmistrza. Śledząc w internecie proces postępowania innych burmistrzów i wójtów w sprawie biogazowni widać wyraźnie, że jako przedstawiciele społeczności lokalnej nie wydają zgody na budowę jeżeli społeczeństwo tego nie chce. u nas jest inaczej nasz Burmistrz chce aby ta inwestycja powstała i ramię w ramię z inwestorem czyni kroki w kierunku tej inwestycji.Dąży do tego aby nasza gmina była składowiskiem i śmietniskiem odpadów zwożonych z innych gmin, ponieważ u nas nie ma odpadów poubojowych- będą dowożone z gminy Dobrzyca.W gminie Dobrzyca maja mądrego wójta, który mając takie odpady nie ściąga smrodu do swojej gminy,- a przecież tam też jest oczyszczalnia. Dlatego cenna jest każda pomoc i interwencja w tej sprawie ludzi mądrych, którzy widzą dalej niż czubek nosa Burmistrza.

z kancelarii jestem (gość)

Gdzie Krotoszyn, a gdzie Zielona Łąka. Co taki niedoświadczony młodzian może zdziałać. W ministerstwie go osikają.