Wojciech Cejrowski: Warszawa jest obrzydliwa

Z Wojciechem Cejrowskim - znanym podróżnikiem, dziennikarzem, pisarzem i fotografem rozmawiamy przy okazji otwarcia w Poznaniu nowego biura podróży Supertour Lufthansa City Center.

Katarzyna Mucha: Pierwsze i najważniejsze pytanie, czy współczesne podróżowanie dużo kosztuje?

Wojciech Cejrowski: A co to znaczy dużo?

Myślę o przeciętnym Polaku...

Po pierwsze - ja nie jestem przeciętnym Polakiem. Po drugie podróżuję od dwudziestu pięciu lat. Zaczynałem jako student i wtedy na podróżowaniu nie wydawało się, a zarabiało czasem kolosalne pieniądze. Jeździło się na przykład na saksy (czyli do nielegalnej pracy za zagranicą, co można z resztą robić do dzisiaj), albo było się przemytnikiem i woziło się w obie strony jakiś towar. Do Polski na przykład przemycało się majtki bawełniane, których komuna nie potrafiła wyprodukować, a jednocześnie nie pozwalała legalnie przewodzić przez granicę. Dzięki temu podróżowanie nie było kosztowne, ale przynosiło realne korzyści.

Czy przygotowując się do kolejnej podróży korzysta Pan z jakiś przewodników?

To zależy w jakim celu jadę. Jeżeli jadę z telewizją to się przygotowuję, mam scenariusz, wyjeżdżam tydzień wcześniej, ustalamy sobie plany zdjęciowe. Ekipa telewizyjna dużo kosztuje, więc takie przygotowanie jest niezbędne. Nie chcemy mieć pustych przebiegów - jeśli zabraliśmy ze sobą operatora, to musi on wiedzieć co i gdzie filmować. Natomiast kiedy wyjeżdżam sam to się nie przygotowuję w ogóle. Cel takiego wyjazdu jest inny - ja nie mam niczego wyprodukować na konkretny termin, tylko wyjeżdzam - jak mi się znudzi to wrócę. Mogę być na wyjeździe tydzień, mogę być sześć miesięcy - nic mnie nie ogranicza. Mogę się wtedy snuć, rozpoznawać teren, gdy gdzieś jest przyjemnie zatrzymać się na dłużej, jak się robi smutno... pojechać dalej.

Można więc powiedzieć, że jest Pan zwolennikiem "spontanicznych" podróży?

Jestem zwolennikiem spontanicznych zachowań. Zawsze i wszędzie. "Spontaniczne" rozumiem w taki sposób, że są one naturalne i własne, a nie sztuczne i wymyślone. Przy podróżowaniu powinniśmy oczywiście pamiętać o tym gdzie jesteśmy. Spontaniczne zachowanie polegające na tym, że obsikujemy drzewo w parku nie jest dobre - bo dookoła nas tam są inni ludzie. Ale drugiej strony spontaniczna zmiana decyzji - przyjechaliśmy do Egiptu oglądać piramidy, ale bardziej nas zaciekawiła pustynia i jedziemy na pustynię - takie spontaniczne zachowanie pochwalam.

Ma pan jakieś własne uwagi, dla kogoś kto wybiera wycieczkę z oferty biura podróży?

Mam swoje własne uwagi, ale one nie będą raczej przydatne waszym Czytelnikom. Ja jestem osobą, która na przykład stawia biuru turystycznemu Supertour wymagania następujące: proszę mnie wywieźć tam, gdzie na pewno nie ma Polaków. Gdyż jeśli będą w tym samym hotelu jacyś inni Polacy, to ja nie zaznam spokoju - a na wakacje każdy z nas jedzie, żeby go zaznać. Ponieważ w Polsce jestem rozpoznawany z daleka, gdybym wyjechał do takiego miejsca, gdzie lądują polskie wycieczki, to bez przerwy musiałbym się zajmować rozdawaniem autografów. To czego oczekuję od biura podróży jest zupełnie czym innym, niż to czego oczekuje na przykład Pani.

A czy wyjeżdżając w jakieś nowe, egzotyczne miejsce stara się Pan poznać najpierw kulturę tego miejsca?

Jeśli gdzieś jadę to znaczy, że mnie to miejsco zaciekawiło. Nie jadę w przypadkowe miejsca na mapie, dlatego że są tanie bilety. Być może jadę w jakieś miejsce, bo bilety są tanie, ale to miejsce już wcześniej znałem przynajmniej z lektury i zawsze chciałem tam pojechać - tylko czekałem na ten moment, kiedy będzie tanio. U mnie odbywa się to w taki sposób. Nie czytam specjalnie przed wyjazdem czegokolwiek, natomiast ogólnie czytam o świecie i jest w mojej pamięci wiele takich miejsc, do których chciałbym pojechać jeszcze raz, albo pierwszy raz. I jeśli przydarza się jakaś okazja - wtedy tam jadę.

Jaki kraj poleciałby Pan więc jako wyjątkowo warty odwiedzenia?

Zawsze najbardziej polecam Meksyk. Byłem tam najpierw wycieczkowo około dwudziesty pięciu razy, a teraz już tam mam dom i mieszka tam moja rodzina. Meksyk jest bardzo bogatym krajem jeśli chodzi o kulury, kuchnię, muzykę. Jest różnorodny, a jednocześnie przyjazny dla turystów. Wszędzie porozmawiają z tobą po angielsku, hiszpański jest na tyle łatwy, że po tygodniu Polak zaczyna się porozumiewać samodzielnie. Meksykanie są nastawieni na turystów - mają kultury dużo starsze od kultury europejskiej, mają też sporo kultury europejskiej - kolonialnej. Meksyk jest doskonały i nie nudzi się przy dwudziestym piątym, szóstym, siódmym wyjeździe.

A Polska?

Polska się nudzi.

Nie ma nic wartego zwiedzania w Polsce?

Z Polski się pochodzi trudno więc mi mówić o zwiedzaniu Polski. Polskę powinno się znać, bo to nasza matka i tak do tego podchodzę. Do Wieliczki nie jechałem z ciekawości, żeby zobaczyć żupy solne, tylko jechałem dlatego, że jest to istotny kawałek mojego kraju, o którym wszyscy mówią. To samo jest z Auschwitz, którego się nie zwiedza, bo jest to atrakcyjna pozycja w katalogu turystycznym, tylko zwiedza się z obowiązku, żeby wiedzieć kim są Niemcy i do czego są zdolni, bo są to nasi sąsiedzi.

A jak podoba się Panu Poznań?

Poznań mi się podoba ze względu na to, że przypomina moje rodzinne strony czyli Gdańsk i okolice. Podoba mi się w kontraście do  miasta, w którym często bywam, a które jest obrzydliwe - czyli do Warszawy. Tam na przykład nagminnie obserwuję wyrzucanie niedopałka przez okno samochodu i zawsze mnie to drażni. Nie wyobrażam sobie jak można wyrzucić jakiś własny śmieć na ulicę, po której się zaraz będzie chodziło albo jechało samochodem. Więc w Poznaniu czuję się komfortowo przez podobieństwa psychiczne poznaniaków czy kulturowe do gdańszczan. Architektura Poznania też mi bardzo odpowiada. Odpowiadają mi "niemieckie" miasta takie Wrocław, Toruń, Gdańsk czy właśnie Poznań - dobrze się w nich czuje, to jest dla mnie naturalne środowisko. W Poznaniu czuję się więc trochę jak u siebie w domu.

Z Wojciechem Cejrowskim można spotkać się jeszcze w piątek do godz. 18 w biurze podróży Supertour Lufthansa Center znajdującym się w Poznaniu na ulicy Ratajczaka 19.


Katarzyna Mucha

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3