Baseny w Poznaniu w dobie pandemii mają problem. Koszty są wyższe niż przychody. Co z pracownikami?

Mikołaj Woźniak
Mikołaj Woźniak
POSiR prowadzi m.in. pływalnię na os. Piastowskim w Poznaniu.
POSiR prowadzi m.in. pływalnię na os. Piastowskim w Poznaniu. Waldemar Wylegalski
Przy obecnych obostrzeniach spowodowanych stanem epidemii w Polsce, zamknięte muszą być m.in. baseny. To duży problem dla ich właścicieli, bo mimo że w pewnym zakresie mogą funkcjonować, to przychody nie pozwalają pokryć codziennych kosztów. Jak to wpływa na sytuację pracowników zatrudnionych na pływalniach?

Sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja poznańskich pływalni, którymi zarządzają Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji. To baseny na osiedlach: Piastowskim i Stefana Batorego oraz kryta pływalnia na Chwiałce.

- Wszystkie pływalnie prowadzone przez Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji działają w zakresie dopuszczonym przez aktualne przepisy. Na obiektach odbywają się zajęcia i treningi grup zorganizowanych. Nie ma natomiast możliwości indywidualnego korzystania z basenów

– tłumaczy Filip Borowiak, rzecznik POSiR.

Czytaj także

I dodaje, że w związku z wprowadzeniem nauki zdalnej w szkołach podstawowych zawieszone zostały także zajęcia z pływania dla uczniów najmłodszych klas oraz treningi Szkoły Sportowej nr 14 na osiedlu Piastowskim. Również to nie polepszyło sytuacji finansowej miejskich obiektów.

– Sytuacja ta ma przełożenie na przychody pływalni, które w chwili obecnej nie pozwalają na pokrycie bieżących kosztów

– nie pozostawia wątpliwości Borowiak.

Siłownie i baseny zamknięte, ale nie dla wszystkich. Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii poluzowało ograniczenia - zobacz wideo:

źródło: Xinhua

Bez zwolnień na pływalniach w Poznaniu

Jak kondycja finansowa i obostrzenia wpływają na sytuację pracowników? Z tego, co wynika z informacji od rzecznika – w przypadku POSiR do tej pory mogli oni spać spokojnie.

– POSiR nie przeprowadzały zwolnień wśród pracowników obiektów basenowych ani na pozostałych obiektach – tłumaczy Borowiak.

Czytaj także

Zmienił się za to system pracy na pływalniach i innych obiektach rekreacyjnych.

– Pracownicy obsługi basenów, których obecność jest niezbędna dla działania tych obiektów, pracują w systemie zmianowym w grupach tak, aby zminimalizować możliwość krzyżowania się osób i tym samym zmniejszyć ryzyko zakażenia. Pracownicy administracyjni pracują w systemie hybrydowym [naprzemiennie praca zdalna i na miejscu - przyp. red.] – wyjaśnia rzecznik.

Czytaj także

Ograniczenia w funkcjonowaniu obiektów rekreacyjnych nie mają też wpływu na wynagrodzenie pracowników. To nie zmieniło się w czasie drugiej fali epidemii.

Z podobnymi problemami borykają się właściciele innych tego typu obiektów. Ze względu na rządowe obostrzenia zamknięte są też m.in. sale fitness i siłownie.

Zobacz też:

Co powstanie w Poznaniu w 2021 roku? Miasto nie rezygnuje z...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.