Kolejna awantura przed siedzibą Candeo w Poznaniu. Syn właściciela kliniki po raz kolejny nie mógł wejść do budynku. Zobacz WIDEO

Bartosz Kijeski
Bartosz Kijeski

Wideo

Udostępnij:
Po raz kolejny doszło do sporu i awantury przed siedzibą znanej w Poznaniu firmy stomatologicznej Candeo. W piątek, 28 stycznia w godzinach popołudniowych, syn właściciela firmy, Mateusz Hędzelek ponownie próbował wejść do kliniki. Ochroniarze, którzy pilnowali wejścia nie pozwolili mu na to. Jak twierdzi Hędzelek, w budynku ma swoje mieszkanie, a połowa nieruchomości należy do niego. Na miejsce wezwał policję.

Klinika Candeo w Poznaniu przeżywa w ostatnim czasie bardzo trudne chwile. Wszystko przez konflikt między ojcem a synem o majątek i nieruchomość. Spór między mężczyznami trwa od sierpnia 2021 roku. Wskutek ciągłych kłótni oraz nieporozumień, prof. Wiesław Hędzelek wycofał darowiznę dla syna, którą przyznał kilka lat temu. Darowizna dotyczyła posiadania prawa do połowy nieruchomości, na której znajduje się klinika. Jednak według Mateusza Hędzelka cofnięcie darowizny nie jest skuteczne i cały czas ma prawo do korzystania z tej nieruchomości.

- Stworzyłem tę firmę. W lipcu osiągnęła ona wartość 50 milionów złotych. Jestem współwłaścicielem 50-ciu procent tej firmy

- powiedział przed budynkiem Mateusz Hędzelek.

Hędzelek twierdzi, że od kilku miesięcy próbuje dostać się do swojego mieszkania, które jest zlokalizowane właśnie na terenie ośrodka dentystycznego. Jednak skutecznie nie jest do niego wpuszczany. Pierwszy raz w asyście policji próbował wejść do budynku 11 października 2021 roku.

- Przychodzę tutaj bardzo często i cały czas nie mogę dostać się do swojej posiadłości. Zostały mi zabrane moje prywatne rzeczy, ubrania oraz kosztowności. Od kilku miesięcy chodzę w tych samych ubraniach

– twierdzi Mateusz Hędzelek.

W piątek, 28 stycznia, w asyście policji po raz kolejny próbował wejść do budynku, jednak ponownie bezskutecznie. W środku budynku stali pracownicy firmy ochroniarskiej, którzy uniemożliwiali mu wejście na teren budynku. Według przekazanych nam informacji, policja nie mogła uczestniczyć w wejściu do budynku.

- Pan Mateusz Hędzelek otrzymał odpowiedź od policji już wczoraj (27 stycznia). Zwrócił się do nas pisemnie w tej sprawie. Dostał odpowiedź z naszego komisariatu i zna nasze stanowisko odnośnie spraw, które nam przedstawia. Jest on doskonale poinformowany, że my nie będziemy uczestniczyć tutaj w jego roszczeniach cywilno-prawnych

- poinformował nas funkcjonariusz, który był na miejscu zdarzenia.

Mężczyzna chciał poznać powód, dlaczego nie może wejść do środka siedziby kliniki. Zostało mu jedynie przedstawione oświadczenie podpisane przez jego ojca, prof Hędzelka. Z jego treści wynika, że budynek, w której prowadzona jest działalność gospodarcza nie służy do realizacji celów mieszkaniowych.

Profesor Wiesław Hędzelek jest znanym stomatologiem. Do poznańskiej kliniki Candeo przyjeżdżają leczyć się znane osobistości. Mateusz Hędzelek, syn właściciela kliniki, przez wiele lat zajmował się marketingiem tej firmy. Twierdzi, że gdyby nie jego wieloletnia praca z tym związana, firma nigdy nie osiągnęłaby takiego sukcesu. Dodatkowo twierdzi, że w środku lokalu znajduje się kupiony przez niego sprzęt. Wartość urządzeń ma wynosić około 5 milionów złotych.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Kolejna awantura przed siedzibą Candeo w Poznaniu. Syn właściciela kliniki po raz kolejny nie mógł wejść do budynku. Zobacz WIDEO - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie