Mroczny Poznań: Tajemnica banknotu tysiączłotowego

Zbyszek Snusz
Mroczny Poznań - tajemnica banknotu tysiączłotowego
Mroczny Poznań - tajemnica banknotu tysiączłotowego
Tysiączłotowe banknoty z datą 28 lutego 1919 roku to prawdziwy rarytas. Nigdy nie weszły do obiegu. Aby uniknąć kompromitacji, nie ogłaszano nawet, że istnieją. Łatwo więc wyobrazić sobie zdumienie pracownika Komunalnej Kasy Oszczędności przy Górnej Wildzie, gdy na początku lutego 1937 roku wypłynęły w Poznaniu. Najwyższym nominałem było wówczas... pięćset złotych.

Mroczny Poznań - tajemnica banknotu tysiączłotowego

"Aresztowanie właścicielki 5 banknotów 1000 zł" - donosił 9 lutego 1937 roku "Dziennik Poznański". "Do oddziału Komunalnej Kasy Oszczędności przy Górnej Wildzie w Poznaniu zgłosiła się w piątek 5 bm. pewna kobiera i przedkładając banknot 1000 zł, zapytała czy bilet posiada wartość. Banknot 1000 złotowy wywołał duże poruszenie nie tylko w oddziale K.K.O. na Wildzie, ale również i w centrali Kasy przy ul. Nowej."

Poznańskim bankowcom nawet o uszy nie obiło się, że mogą istnieć takie banknoty. Był tylko jeden problem. Przyniesiony banknot wcale nie sprawiał wrażenia podrobionego. Był bardzo podobny do pięćsetki, posiadał nawet czytelny znak wodny. Na awersie z lewej strony znajdował się wizerunek Tadeusza Kościuszki, a na rewersie po prawej godło. Specjaliści z centrali po oględzinach postanowili o całym zdarzeniu poinformować odpowiednie służby.

Mroczny Poznań - więcej historii z dreszczykiem

"Sprawą tysiączłotówki zajęły się energicznie władze policyjne, które po przeprowadzeniu rewizji w mieszkaniu kobiety zgłaszającej się z bezwartościowym banknotem znalazły u niej jeszcze 4 dalsze identyczne 1000 złotówki. Właścicielkę 1000 złotowych banknotów aresztowano" - informował "Dziennik Poznański".

Tajemnica banknotu szybko wyszła na jaw. W powojennej Polsce konieczne było scalenie aparatu skarbowego i wprowadzenie jednolitej waluty (w obiegu znajdowały się m.in. ruble carskie, korony austriackie i marki niemieckie), dlatego w 1919 roku resort skarbu nowopowstałego państwa polskiego zamówił w londyńskiej drukarni papierów wartościowych Waterlow & Sons Press sporą partię banknotów o nominałach 100, 500 i właśnie 1000 złotych. Na wszystkich znajdował się wizerunek Kościuszki.

Niestety, w 1920 roku w czasie transportu morskiego z Londynu do Gdańska, w niewyjaśnionych nigdy okolicznościach zaginęła cała skrzynia z nowymi tysiączłotówkami. Łącznie zniknęło 4 tysiące sztuk banknotów, co jak łatwo obliczyć przyniosło stratę 4 milionów złotych! Ze względu na kompromitującą wpadkę i zbyt wysoką wartość nominalną dla potrzeb ówczesnego rynku pieniężnego zdecydowano się nie wprowadzać banknotów do obiegu.

Mroczny Poznań na Facebooku - polub!

Pięć sztuk wypłynęło dopiero w 1937 roku w Poznaniu. Później banknoty pojawiły się jeszcze podczas wojny obronnej w 1939 roku. Były rozdawane żołnierzom jako żołd.

Do dzisiaj w idealnym stanie ocalało jedynie kilkadziesiąt sztuk. Pięć lat temu banknoty wyceniane były na 3,5 tys. zł. Ich cena byłaby zapewne dużo wyższa, jednak w ostatnich latach poza granicami Polski ujawniło się źródło, z którego na rynek wypłynęło kilkanaście kolejnych tysiączłotówek.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie