MSP - Kulczyk Holding ma wyłączność na negocjacje ws. Enei

Monika Kaczyńska
Jan Kulczyk - najczęstszy uczestnik prywatyzacji
Jan Kulczyk - najczęstszy uczestnik prywatyzacji Andrzej Szozda
Prawdopodobnie już we wtorek rozstrzygnie się, kto zostanie właścicielem większościowego pakietu akcji Enei. Jedynym potencjalnym kupcem, z którym obecnie rozmawia Ministerstwo Skarbu Państwa jest firma Jana Kulczyka. Tak będzie do 3 listopada. Ministerstwo zastrzega, że po tym terminie może rozpocząć rozmowy z innym inwestorem. Wszystko jednak wskazuje na to, że trwa dopracowywanie szczegółów transakcji i to właśnie Kulczyk Investments stanie się nowym właścicielem poznańskiej grupy energetycznej.

Co oznacza to przejęcie? Dla klientów praktycznie niewiele. (patrz ramka). Co innego dla załogi. Związkowcy, którzy lobbowali za Kulczykiem, nie kryją radości. – Nie chwalmy jednak dnia przed zachodem słońca – zastrzega Janusz Śniadecki z Kolegium Związków Zawodowych Enei, przewodniczący tamtejszych związków branżowych. – Zresztą my w dalszym ciągu uważamy, że sprzedaż koncernu prywatnemu inwestorowi to nie jest dobre wyjście. Poza tym wystąpiliśmy do premiera z listem, w którym żądamy spotkania inwestora z partnerami społecznymi. Chcemy się dowiedzieć, co inwestor może dać pracownikom. Gwarantuje nam to ustawa – podkreśla.

Minimum, na które liczą związkowcy, to przestrzeganie wynegocjowanego układu zbiorowego pracy i umowy prywatyzacyjnej. Najważniejszy, zawarty tam zapis to gwarancja zatrudnienia do 2018 r.
– Nie rozumiem, czemu czyni nam się z tego zarzut – mówi Śniadecki. – Sytuacja na rynku pracy jest, jaka jest. Podpisując tak skonstruowane porozumienie, zgodziliśmy się na redukcję zatrudnienia w naturalny sposób. Że od 2002 roku do niej nie doszło? Nie związków wina, że Enea była traktowana jak łup polityczny i z politycznego nadania zatrudniała – dodaje.

Obecnie w grupie Enea pracuje około 10 tysięcy osób. Jednym z najbardziej wartościowych przywilejów, jakie mają, jest tzw. taryfa pracownicza. Dzięki niej zatrudnieni płacą za pierwsze 3 tys. kilowatów energii każdego roku jedynie 20 proc. wartości. W praktyce dla rodziny, która zużywa cały przewidziany limit i nie używa prądu do ogrzewania, oznacza to oszczędności rzędu 1300 zł rocznie. Do tego dochodzi jeszcze premia roczna wysokości 8,5 proc. średniego wynagrodzenia uzyskiwanego przez pracownika w ciągu ostatniego roku. Kolejna ważna dla związkowców sprawa to nagrody jubileuszowe. Pracownicy spółek grupy Enea otrzymują je co 5 lat, począwszy od 15. roku pracy. Na piętnastolecie zatrudniony otrzymuje dodatkowo 150 procent pensji. Kto przepracuje 45 lat, dostanie na jubileusz równowartość 450 procent miesięcznego wynagrodzenia.

Wnioskując z doświadczeń Browarów Wielkopolskich (obecnie Kompanii Piwowarskiej należącej do grupy SAB Miller) Kulczyk Investments mógłby okazać się dla pracowników znacznie lepszym inwestorem niż francuski GDF Suez, który nie tylko w Polsce zasłynął z ostrych sporów ze związkami. Gdy w 1993 r. Euro Agro Centrum należące do Jana Kulczyka stało się właścicielem Browarów, związkowcy wynegocjowali trzyletnie gwarancje zatrudnienia (Euro Agro Centrum proponowało dwa lata, po negocjacjach zgodziło się na przedłużenie tego okresu), zachowanie deputatu na młóto (odpad pozostały po produkcji piwa, który pracownicy sprzedawali później rolnikom) oraz premię świąteczno-wakacyjną równą jednej pensji.

Nowy właściciel sumiennie przestrzegał zapisów umowy, co poskutkowało dobrymi relacjami ze związkami zawodowymi. Gdy zobowiązania zostały wypełnione, a gwarancje zatrudnienia przestały obowiązywać, Euro Agro Centrum przeniosło udziały do SAB. Co nie znaczy, że pracownicy na tym stracili. Układ zbiorowy pracy obowiązuje nadal, deputat na młóto został zastąpiony deputatem piwnym (24 puszki piwa na miesiąc), a premia świąteczno-wakacyjna została przekształcona w premię roczną zależną od wyników zakładu, wahającą się od 50 do 150 proc. pensji. Do tego pracownicy mogą korzystać z dofinansowywanych posiłów w stołówkach, a pracownicy i ich rodziny również z pakietu medycznego oraz karty Multisport pozwalającej korzystać bezpłatnie z wielu zajęć fitness. W KP dotąd działają dwa związki zawodowe, należy do nich 29 proc. pracowników, na związkowych etatach są cztery osoby.

Na właściciela nie narzekają także związkowcy z giełdowej spółki Pekas, w której Kulczyk Holding ma ponad 58 proc. akcji (kontrolę nad spółką holding najbogatszego Polaka przejął w ubiegłym roku, pierwszy pakiet udziałów kupił w 2005 r.). Tam także działają dwa związki i są ich etatowi pracownicy. Od czasu, kiedy Jan Kulczyk zainwestował w spółkę, nie zdarzył się poważniejszy spór ze związkami zawodowymi.

– I związkowcom, i właścicielowi zależy na dobrej kondycji firmy – mówi Katarzyna Nowakowska z Pekas. – Odkąd sięgam pamięcią udaje nam się spotykać w pół drogi.

Silne związki zawodowe mogą wywalczyć niemal wszystko

Najwięcej przywilejów dla swoich grup zawodowych wywalczyli górnicy, hutnicy i energetycy. Ale niewiele ustępują im nauczyciele czy kolejarze.
We wszystkich tych grupach zawodowych prawem pracowników są wcześniejsze emerytury. Górnik pracujący pod ziemią może przejść na emeryturę po 25 latach pracy niezależnie od wieku, dostają także m.in. deputat węglowy.
O pięć lat wcześniej wiek emerytalny osiągają pozostałe wymienione grupy zawodowe. Dla mężczyzn wynosi więc 60 lat, dla kobiet 55 lat. Kolejarzom przysługują niemal bezpłatne przejazdy pociągami (zniżka 99 proc.) oraz deputat węglowy. Nauczyciele mają prawo do 3 płatnych rocznych urlopów zdrowotnych w karierze, a także praktycznie gwarancje zatrudnienia po mianowaniu.

Prąd z Enei po wyższej cenie

Klienci prawdopodobnie nie odczują w żaden sposób prywatyzacji Enei. Grupa Enea już od lat jest dochodową spółką akcyjną i dbając o interesy akcjonariuszy, podnosi ceny prądu. Niedawno, podobnie jak inne przedsiębiorstwa energetyczne w kraju, zgłosiła do Urzędu Regulacji Energetyki propozycję nowej taryfy, zawierającej wyższe ceny.
Obecnie kilowat energii w najpopularniejszej taryfie w Enei kosztuje prawie 31 groszy.

W tym roku czekają nas dynamiczne zmiany na rynku pracy

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3