Niebezpieczna budowa osiedla na Naramowicach? "Prace prowadzone są nad głowami pieszych bez żadnego zabezpieczenia"

Sylwia Rycharska
Sylwia Rycharska
Na Naramowicach w Poznaniu powstaje nowa inwestycja, jednak sposób prowadzenia prac budowlanych nie podoba się mieszkańcom osiedla. Wąska, miejska droga miała stać się parkingiem dla samochodów ciężarowych, które uczestniczą w budowie, a nad głowami przechodniów pracuje dźwig przenoszący wielkie, betonowe elementy konstrukcji. Mieszkańcy boją się o swoje bezpieczeństwo. 

Kolejne zdjęcie --->
Na Naramowicach w Poznaniu powstaje nowa inwestycja, jednak sposób prowadzenia prac budowlanych nie podoba się mieszkańcom osiedla. Wąska, miejska droga miała stać się parkingiem dla samochodów ciężarowych, które uczestniczą w budowie, a nad głowami przechodniów pracuje dźwig przenoszący wielkie, betonowe elementy konstrukcji. Mieszkańcy boją się o swoje bezpieczeństwo. Kolejne zdjęcie --->Nadesłane od Czytelniczki
Udostępnij:
Na Naramowicach w Poznaniu powstaje nowa inwestycja, jednak sposób prowadzenia prac budowlanych nie podoba się mieszkańcom osiedla. Wąska, miejska droga miała stać się parkingiem dla samochodów ciężarowych, które uczestniczą w budowie, a nad głowami przechodniów pracuje dźwig przenoszący wielkie, betonowe elementy konstrukcji. Mieszkańcy boją się o swoje bezpieczeństwo. W galerii umieszczamy zdjęcia, które dostaliśmy od nich.

Przy ul. Czarnucha w Poznaniu Grupa Inwest prowadzi inwestycję Horyzont Naramowice. Osoby mieszające w sąsiedztwie skarżą się na nieodpowiedzialne zachowanie dewelopera. Jak informuje nas jedna z nich, pas wąskiej, miejskiej ulicy parę miesięcy temu stał się regularnym parkingiem dla tirów przywożących materiały budowlane, mimo znaków "zakaz postoju".

Mieszkanka tłumaczy dalej, że pojazdy dewelopera stoją na jezdni godzinami, uniemożliwiają pieszym przejście chodnikiem po stronie inwestycji, ograniczają widoczność innym samochodom i stwarzają niebezpieczeństwo dla ruchu.

- Są zaparkowane właściwie na środku skrzyżowania, przez co przed świtem i po zmroku niemal całkowicie ograniczają widoczność kierowcom wyjeżdżającym z dalszej części ul. Czarnucha

- pisze pani Anna.

Zobacz też: Oszuści podszywają się pod numer ZUS-u

Droga ta nie jest ślepą uliczką wyłączoną z użytku, a stanowi dojazd do kilku budynków i osiedli zlokalizowanych w pozostałych częściach ulicy. Kobieta zaznacza, że sytuacja nie jest jednorazowa i trwa od wielu miesięcy.

Największym problemem dla niej jest fakt, że prawie codziennie nad ulicą bez zabezpieczenia czy ogrodzenia terenu pracuje dźwig przenoszący wielkie betonowe elementy konstrukcji.

- Wszystko to dzieje się nad dachami przejeżdżających samochodów (załączam zdjęcia). Teren nie jest w żaden sposób zabezpieczony. Na jezdni często ustawiają się betoniarki, które nad chodnikiem betonują przy pomocy żurawia wieżowego - tuż nad głowami pieszych

– podkreśla mieszkanka.

Opisuje dalej, że wielokrotnie zwracano uwagę pracownikom budowy, jak też zgłaszano sytuację straży miejskiej i Radzie Osiedla Naramowice. Nie chce, aby przez "lekkomyślne zachowanie dewelopera przytrafiła się tragedia".

O zajęcie stanowiska i wyjaśnienie sprawy zwróciliśmy się do Jakuba Chenafi z poznańskiego biura sprzedaży Grupy Inwest. Nie umiał odpowiedzieć na zarzuty mieszkańców i skierował nas do kierownika budowy.

Zobacz zdjęcia z prac budowlanych na Naramowicach, na które skarżą się mieszkańcy:

Rada Osiedla Naramowice a inwestycja przy ul. Czarnucha

O opisywanej sytuacji wie Rada Osiedla Naramowice, jak zapewnił nas Krzysztof Kaczyński, przewodniczący zarządu osiedla. W rozmowie podkreślił, że zdaje sobie sprawę, że prace budowlane rządzą się swoimi prawami, ale nie może pozwolić, aby zagrażały bezpieczeństwu poznaniaków albo niszczyły miejskie mienie, jak chodniki, na których parkuje ciężki sprzęt. Dlatego też rada wysłała pismo o interwencję do straży miejskiej oraz ZDM.

Sprawdź też:

Straż Miejska Masta Poznania a inwestycja przy ul. Czarnucha w Poznaniu

W ubiegłym roku do straży miejskiej wpłynęło w sumie 31 zgłoszeń mieszkańców z ul. Czarnucha dotyczących różnych spraw. 15 z nich odnosiło się do uciążliwości powodowanych przez prowadzenie prac budowlanych. Jak informuje nas Przemysław Piwecki, rzecznik prasowy poznańskiej SM, najczęściej zgłaszano zanieczyszczanie drogi przez pojazdy wyjeżdżające z budowy oraz utrudnienia w ruchu drogowym powodowane przez parkujące wzdłuż ulicy pojazdy ciężarowe.

W tym roku wpłynęły dwa zgłoszenia dotyczące:

  • zagrożenia dla ludzi powodowanego przez prowadzenie prac budowlanych w postaci rozładunku materiałów budowlanych nad chodnikiem, który był cały czas dostępny dla przechodniów,
  • utrudnień w komunikacji – blokowanie ruchu drogowego, poprzez zaparkowane wzdłuż ulicy pojazdy ciężarowe.

W obu przypadkach interweniowali strażnicy. Okazało się, że deweloper nie ma zgody ZDM na zajęcie pasa drogi i wykorzystywanie go do prowadzenia prac budowlanych. W trakcie rozmowy z funkcjonariuszami SM kierownik budowy oświadczył, że wszystkie pojazdy z zaopatrzeniem budowy będą wjeżdżały na teren inwestycji. Piwecki opisuje, że na miejscu pojawili się inspektorzy ZDM, którzy będą prowadzili czynności we własnym zakresie. Natomiast SM sprawdzi przestrzeganie zakazu wykorzystywania drogi na cele niezwiązane z komunikacją bez zgody zarządcy. Jeśli okaże się, że zakaz został złamany, strażnicy nałożą mandaty, a ZDM obciąży inwestora za bezprawne wykorzystywanie drogi publicznej.

Czytaj też:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Niebezpieczna budowa osiedla na Naramowicach? "Prace prowadzone są nad głowami pieszych bez żadnego zabezpieczenia" - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie