Slither.io – gra niezależna, którą docenią wszyscy

materiał partnera

W dzisiejszych czasach, kiedy technologia towarzyszy nam na każdym kroku, a chyba niemal każdy jest posiadaczem telefonu i komputera, gry stają się coraz popularniejszą i coraz lepiej dostępną formą rozrywki. To znakomita okazja dla ich producentów – wielkie korporacje prześcigają się z serwowanymi graczom coraz to nowymi i coraz to bardziej pomysłowymi propozycjami, oferując wysoką jakość grafiki, wciągającą fabułę, zaawansowane mechanizmy gry. Obecnie jednak ludzie żyją w coraz to większym pędzie i nieraz nawet najbardziej zapaleni gracze muszą rezygnować ze swojej ulubionej rozrywki. Zmieniająca się dynamika życia konsumentów nie uszła jednak uwadze osób, które zajmują się tworzeniem gier – niewielka ilość wolnego czasu, godziny spędzane w komunikacji miejskiej i potrzeba nieco mniej męczącej, a jednak angażującej gracza rozrywki stały się znakomitym podłożem do rozwoju wszelkiego rodzaju aplikacji na smartfony i nieskomplikowanych gier internetowych. Jedną z takich gier jest slither.io – kolejna ciekawa opcja dla zabieganych osób, w którą można zagrać tutaj.
 
Slither.io to produkcja przeznaczona na przeglądarki internetowe oraz urządzenia mobilne wyposażone w system operacyjny Android bądź iOS. Slither.io jest dziełem tego samego teamu, który stworzył znaną już na całym świecie grę agar.io; wcielamy się w niej w małą komórkę bakterii, a naszym celem jest przede wszystkim… Przeżycie. I przerośnięcie wszystkich innych komórek tak, aby żadna z pozostałych nie mogła być już dla nas zagrożeniem.
 
Ta zaskakująco prosta gra błyskawicznie zyskała ogromną popularność – nic więc dziwnego, że jej twórcy postanowili, idąc tym samym tropem, wypuścić na rynek grę o podobnej mechanice, licząc na równie ciepłe przyjęcie, z jakim spotkał się agar.io. 30 marca zespół opublikował Slither.io w USA. Wielkim zaskoczeniem dla twórców okazał się fakt, że mimo braku jakiejkolwiek kampanii marketingowej w Internecie, w zaledwie kilka dni Slither zyskał tysiące graczy z całego świata, a skrzynki mailowe teamu zapełniły wiadomości pełne pochwał dotyczących gry. Zainteresowanie Slitherem okazało się tak wielkie, że producenci musieli bardzo szybko uporać się z dość prozaicznym problemem – obciążenie serwerów było tak ogromne, że twórcy gry musieli szybko zwiększyć ich liczbę, ażeby nie dopuścić do uciążliwych spowolnień. Twórcy cały czas udoskonalają kod gry, aby korzystanie z niej było jeszcze przyjemniejsze. Dla takiego sukcesu warto jednak poświęcić kilka dodatkowych chwil uwagi: zarówno w App Store, jak i Google Play Store gra zagościła na listach najczęściej pobieranych aplikacji z ponad dwoma milionami pobrań w ciągu jednego tygodnia.
 
O co w takim razie tyle hałasu? W Slither.io wcielamy się w małego, złożonego z segmentów węża. Przebieg rozgrywki jest bardzo podobny do tego z Agar.io: kierujemy naszym stworzonkiem w kierunku kolorowych, świecących punkcików, aby je ‘pochłonąć’. ‘Spożycie’ świecącego jedzenia powoduje taki sam efekt, jak w znanym wszystkim ze starszych telefonów Nokii Snake’u – wydłuża naszego węża. W odróżnieniu od schematu znanego z wspomnianego Snake’a, naszym problemem nie jest jednak możliwość zgonu po ugryzieniu się we własny ogon; wokół nas grasują również inne węże i pochłaniają ze smakiem rozmieszczone dookoła punkciki. I rosną. A kiedy osiągają rozmiar większy niż nasz zwierzak, mogą w łatwy sposób zablokować naszemu wężowi drogę ucieczki, powodując w efekcie rozbicie się o ogon przeciwnika. Wtedy nasze stworzonko rozpada się na milion świecących punkcików i gra kończy się.
 
Czytając opis Slithera na Poki.pl można dojść do wniosku, że to dość prymitywna gra i że właściwie nie wiadomo, dlaczego ludzie tak szaleją na jej punkcie. W opisie nie został uwzględniony jednak jeden element, który prawdopodobnie jest kluczem sukcesu produkcji takich jak Agar i Slither. Jest nim niepozorna tabelka w prawym górnym rogu ekranu gry. Cóż niezwykłego może zawierać niepozorna lista pełna kolorowych napisów, że przez nią tysiące graczy w każdej wolnej chwili włącza aplikację z małym wężem i z zaangażowaniem oddaje się zjadaniu fluoroscencyjnych kropek? To żadna tajemnica – ten magiczny obiekt to tablica wyników - ranking najdłuższych węży z podanymi nickami ich właścicieli. Twórcy gier zdają sobie sprawę z tego, że to, co napędza graczy to rywalizacja, i skrzętnie wykorzystują ten fakt w swoich kolejnych produkcjach. Któż nie chciałby, aby to właśnie jego miano figurowało na szczycie tabeli najlepszych graczy?
 
Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, ‘wykarmienie’ węża nie jest receptą na natychmiastowe zwycięstwo. Wraz z jedzeniem coraz większej ilości punkcików wąż zyskuje na wielkości i pozostali gracze stają się dla niego coraz mniejszą przeszkodą; w konsekwencji jednak stworek traci zwinność i szybkość, stając się coraz bardziej ociężałym i trudnym do sterowania. Gry nie ułatwia wcale fakt, że od początku na planszy znajdują się gracze sterujący naprawdę ogromnymi wężami, których to widok wcale nie zagrzewa do działania, a raczej napełnia chęcią natychmiastowej ucieczki. Należy pamiętać jednak, że niczego nie da się osiągnąć od razu i wytrwale dążyć do tego, aby to nasz wąż, a nie pozostałych użytkowników, rósł w siłę i stanął ostatecznie na szczycie tabeli.
 
W grze znajduje się kilka urozmaiceń: niektóre punkciki powodują, że nasz wąż porusza się przez krótką chwilę z większą niż zazwyczaj prędkością, co powoduje, że łatwiej jest nam uciec przed blokującym nas przeciwnikiem lub w szybki sposób ‘wydłużyć’ nasze stworzenie. Przyspieszenie pomaga również w zdobyciu dodatkowego bonusu, jakim są duże kule, mające wartość wielu drobnych punkcików. Kule oddalają się od nas w miarę zbliżania się do nich, dlatego bez dodatkowego przyspieszenia naprawdę trudno je zdobyć.
 
Entuzjazm wokół gry rośnie, a wraz z nim oczekiwania graczy wobec Slithera. Na swoim twitterze twórcy opisują najczęściej pojawiające się sugestie co do kierunku rozwoju gry, a także propozycje niewielkich ulepszeń. Wśród najczęściej przesyłanych pomysłów znajdują się tryb gry grupowej, możliwość zmiany skórek, licznik zgonów węża, a także czaty dla poszczególnych map i połączenie z klientem Steama. Producenci gry obiecują, że kolejne innowacje będą sukcesywnie pojawiać się w najbliższej przyszłości i wyrażają nadzieję, że nowe elementy przysporzą graczom jeszcze więcej frajdy.
 
Podsumowując: Slither.io to przyjemna gra dla osób, które chcą posmakować niezbyt czasochłonnej i męczącej, a jednak angażującej rozrywki. Wizualnie przyjemna i nieskomplikowana gra jest dobrym pomysłem na spędzenie bezproduktywnej chwili w autobusie czy w kolejce do kasy. Gra ożywia szare komórki i pozwala oderwać się na chwilę od rzeczywistości. A na dodatek – jest darmowa. Czego chcieć więcej?

Koreańskie tramwaje płyną do Warszawy

Wideo

Dodaj ogłoszenie