Ośrodkowi w Brzedni grozi rozbiórka

Józef DJACZENKO
fot: Ośrodek w Brzedni położony jest w malowniczej okolicy Ośrodek wypoczynkowy w Brzedni, gmina Dolsk, zdaniem wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego zbudowany został bez pozwolenia.

fot: Ośrodek w Brzedni położony jest w malowniczej okolicy

Ośrodek wypoczynkowy w Brzedni, gmina Dolsk, zdaniem wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego zbudowany został bez pozwolenia. Inspektorzy wojewódzcy nakazali powiatowym wszczęcie postępowania. Właściciel obiektu twierdzi, że nakaz rozbiórki byłby dla niego wyrokiem śmierci.

Ośrodek w Brzedni położony jest w lasach, w pobliżu jeziora. Znajdują się tu miejsca noclegowe, tereny do aktywnego wypoczynku. Oprócz budynku głównego stoi siedem domków obudowanych drewnem hotelowo-mieszkalnych, zbiornik bezodpływowy, dwa zbiorniki na propan. Całość zajmuje 0,7 ha i otoczona jest balami z drewna. Dojechać można tylko do pewnego miejsca, potem gościa zatrzymują ochroniarze. Właściciel najpierw budowę rozpoczął, a potem - w grudniu 1999 r. - wystąpił do Urzędu Gminy w Dolsku o warunki zabudowy i zagospodarowania terenu.

Plan łatwo zmienić

Okazało się, że plan zagospodarowania dla tego obszaru wyklucza taką decyzję - jest to teren leśny. Rada gminy - chcąc, jak podkreślają urzędnicy, ratować ośrodek - wszczęła procedurę zmiany planu. - Zrobiliśmy to na wniosek zainteresowanego - powiedziała ,,Gazecie Poznańskiej'' Liliana Lenarczyk-Żurczak, sekretarz gminy Dolsk. - Stosowną uchwałę podjęliśmy, jest ona ważna.
Mając decyzję o warunkach zabudowy, inwestor zwrócił się do starostwa powiatowego w Śremie o zezwolenie na budowę. Sprawa zrobiła się głośna, gdyż prawo budowlane wyklucza udzielanie takich zezwoleń po fakcie. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Poznaniu uchyliło decyzję gminy Dolsk o warunkach zabudowy.

Zainteresował się Poznań

2 czerwca w Brzedni wojewódzcy inspektorzy nadzoru budowlanego dokonali oględzin. Właściciel ośrodka potwierdził im (co ujęte jest w protokole), że rozpoczął inwestycję bez zezwolenia, a tylko na podstawie dokumentacji technicznej. Inspektorzy wojewódzcy wystąpili potem do powiatowego inspektora nadzoru budowlanego o wszczęcie postępowania administracyjnego. O jego wynikach polecili się informować do 30 czerwca.
- Inspektor powiatowy Krzysztof Antoszewski wydał nakaz rozbiórki ośrodka wypoczynkowego w Brzedni - poinformował wczoraj ,,Gazetę Poznańską'' Teodor Stępa ze śremskiego Zarządu Powiatu. Zastrzegł jednak, że dokumentu w tej sprawie nie widział, opiera się na informacjach od współpracowników inspektora. - Bezpośrednio podlega on staroście, który jest na urlopie, a nikt inny nie ma dokumentów w tej sprawie - zaznaczył T. Stępa.
Na urlopie przybywa też wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego. Zastępujący go Grzegorz Barczyński twierdzi, że zapoznał się jedynie z ustną informacją o nakazie rozbiórki. Do Poznania żaden dokument w tej sprawie nie dotarł. - Jeżeli do końca tygodnia nic na piśmie nie otrzymamy, wysyłamy inspektorów, by skontrolowali działalność pana Antoszewskiego - mówi G. Barczyński.

Inspektor na cenzurowanym

Postawa inspektora powiatowego Krzysztofa Antoszewskiego od jakiegoś czasu budzi niepokój przełożonych. 8 czerwca starosta powiatowy ze Śremu wystąpił pisemnie do inspektora wojewódzkiego o odwołanie Antoszewskiego - ze względu na ,,nienależyte wykonywanie obowiązków''. ,,W pełni podzielam pogląd pana starosty i przychylam się do stanowiska, aby odwołać pana Krzysztofa Antoszewskiego z pełnionej funkcji'' - odpisał inspektor wojewódzki Paweł Łukaszewski. Jego zdaniem inspektor powiatowy nie wywiązywał się z terminów, nie wykonywał poleceń inspektora wojewódzkiego.
Decyzja nie została jednak podjęta, inspektor Antoszewski pracuje nadal. Wczoraj nie był uchwytny. - Przebywa w terenie, dziś już go nie będzie - informowali współpracownicy.
Właściciel ośrodka, Leszek Twardowski jest załamany rozwojem sytuacji. - Zająłem się budową powierzając sprawy urzędowe innym, a teraz za to odpokutuję - żali się. - Budowałem, jak się okazało, zbyt szybko. Zainwestowałem tu mnóstwo pieniędzy. Zostanę bez niczego. Jestem skończony. Zatrudniałem 15 osób, które teraz pójdą na bruk.

Surowe prawo

Prawo Budowlane jest bezwzględne. Obiekty zbudowane po 1995 r. bez pozwolenia należy rozebrać. Nie ma innej możliwości, wykluczone jest zdobywanie zezwolenia po czasie. Praktyka jest jednak taka, że bardzo rzadko inspektorom nadzoru budowlanego udaje się doprowadzić do natychmiastowej rozbiórki. Inwestor może odwołać się do inspektora wojewódzkiego. Jeżeli ten utrzyma decyzję niższej instancji w mocy, inwestor może zaskarżyć ją w Naczelnym Sądzie Administracyjnym, który potrafi sprawę badać nawet kilka lat. W sprawach, gdzie samowola budowlana jest ewidentna, odwleka to rozbiórkę.

Moim zdaniem

Gdy zapadnie ostateczna decyzja o rozebraniu obiektów w Brzedni, dla właściciela, który utopił tam mnóstwo pieniędzy, będzie ona wyrokiem. Na rozebraniu ośrodka nie zyska absolutnie nikt. Leży on w głębokich lasach, gdzie nie ma sąsiadów, którym można przeszkadzać, nie ma też konkurencji. Nieznajomość przepisów nie zwalnia od odpowiedzialności. Prawo jest prawem. Jeżeli jednak w tej sytuacji okaże ono całą swoją surowość, dla właściciela okaże się wyjątkowo okrutnym.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie