Polecamy

Tanie wakacje 2019. Jak zorganizować urlop za 2000 zł? © tomasz111/Domena publiczna
[3/5]

Tanie wakacje 2019. Jak zorganizować urlop za 2000 zł?

To wciąż nie jest budżet, który pozwalałby na szastanie pieniędzmi, z drugiej jednak strony paleta możliwości zdecydowanie nam się rozszerza. Z tym budżetem jak najbardziej możliwy jest wyjazd nad Bałtyk czy na Mazury, jednak musimy pamiętać, że w tych najdroższych polskich regionach wakacyjnych relatywnie „niska” cena kwatery będzie najprawdopodobniej oznaczała naprawdę niski standard lub inne niedogodności w postaci sporej odległości od morza czy nieatrakcyjnego bezpośredniego sąsiedztwa. Dlatego warto pamiętać o pięknych, naprawdę ciekawych turystycznie regionach Polski, które nie są tak oblegane - tam naprawdę dostaniemy więcej za mniej. Dotyczy to zarówno pojezierzy, jak i rejonów górskich, czy podgórskich.

Więcej za mniej
Roztocze, Pojezierze Drawskie, Pojezierze Lubuskie, Pogórze Przemyskie, Suwalszczyzna, Góry Sowie, Rudawy Janowickie - wszędzie tam znajdziemy przyzwoite pokoje, często z łazienką, za kilkadziesiąt złotych za dwie osoby. Wszędzie tam znajdziemy też miejsca, w których można smacznie i niedrogo zjeść, w porównaniu z Władysławowem czy Zakopanem zauważalnie tańsze będzie dosłownie wszystko, łącznie z miejscem parkingowym czy biletem wstępu do lokalnego muzeum.

Tanio za granicę
Jest też co najmniej kilka kierunków w Europie, w których można ruszyć z Polski z relatywnie niewielkim zasobem gotówki w portfelu. Żeby nadmiernie nie uszczuplić naszego dwutysięcznego budżetu musimy jednak znaleźć naprawdę niedrogie połączenia, bo to one są największym zagrożeniem dla naszego portfela. Odpuszczamy tu szczegółowe rady dotyczące tanich biletów lotniczych - znalezienie ich w sezonie to niestety wyższa szkoła jazdy, a czasem i tak rozbijemy się o ścianę. Poprzestańmy na radzie ogólnej - teraz, na początku czerwca jest jeszcze szansa na znalezienie lotów na Południe w naprawdę niskich cenach - ze szczególnym uwzględnieniem Włoch (bywa bardzo, bardzo tanio, bo lata tam sporo tanich linii) i Hiszpanii (tu już jest trochę trudniej, mniej połączeń i jednak znacznie większy dystans lotu).

Pociągiem relatywnie tanio można dostać się do Czech i na Słowację - musimy pamiętać tylko o tym, by na czeską lub słowacką część trasy kupić bilet na stronie internetowej miejscowych kolei. Kluczem może też być przesiadka w Bohuminie, czyli ważnej dla całych Czech (ale i Słowacji) stacji węzłowej położonej tuż przy polskiej granicy. Generalnie ceny przejazdów krajowych są u naszych południowych sąsiadów niższe nawet o połowę w porównaniu z tymi polskimi. Do Wiednia lub Budapesztu dotrzemy za to za ok. 100 zł (z wyprzedzeniem da się kupić bilet nawet taniej) FlixBusem. Wiedeń może być świetnym punktem przesiadkowym w Alpy. Budapeszt to raczej propozycja na weekend, ale możemy stamtąd ruszyć choćby do Rumunii, która daje nam zdecydowanie szerszy wachlarz możliwości - tu też zdecydowanie opłaca się kupno na miejscu biletu do granicy.

Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że bardzo udany urlop można spędzić wydając nawet mniej niż tysiąc złotych. Czasami takie wyjazdy są o wiele ciekawsze niż drogie, zagraniczne podróże.

Najnowsze wiadomości

reklama