Zaszczepieni mogą zakazić się koronawirusem, ale przebieg ich choroby jest łagodny

Nicole Młodziejewska
Nicole Młodziejewska
Zakażenia koronawirusem u osób zaszczepionych zdarzają się incydentalnie.
Zakażenia koronawirusem u osób zaszczepionych zdarzają się incydentalnie. Grzegorz Dembinski
Choć pojawiają się głosy mówiące o przypadkach zakażenia koronawirusem po przyjęciu szczepionki, to lekarze nadal zachęcają, by decydować się na szczepienia. W szpitalu przy ul. Szwajcarskiej w Poznaniu pojawiło się kilka osób zakażonych po szczepieniu, jednak większość z nich nie wymagała hospitalizacji.

Liczba zakażeń wyraźnie maleje. Może wynikać to z faktu, że spora część osób przechorowała już zakażenie koronawirusem lub przyjęła dwie dawki szczepionek przeciw COVID-19.

Lekarze i NFZ będą dzwonić i zachęcać do szczepień

Jednak zdarzają się przypadki zakażeń nawet po pierwszej lub dwóch dawkach szczepienia.

- Incydentalnie odnotowujemy takie przypadki. Widzimy to zwłaszcza na SOR-ze, kiedy pacjenci zgłaszają się do nas, mówiąc, że źle się czują, są już po szczepieniu, a wykonany przez nas test daje wynik pozytywny

- mówi prof. Iwona Mozer-Lisewska, ordynator oddziału zakaźnego w Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim im. J. Strusia.

I dodaje: - Jednak sam przebieg zakażenia i objawy kliniczne u większości z nich nie wskazują na konieczność hospitalizacji.

Czy szczepionki są niebezpieczne? Popularne mity rozpowszech...

Jak tłumaczy prof. Mozer-Lisewska, w szpitalu pojawiły się pojedyncze przypadki zaszczepionych, którzy wymagali hospitalizacji, jednak osoby te były po pierwszej dawce szczepionki.

- Wiadomo, że pierwsze szczepienie nie daje trwałej odporności. Jednak można liczyć na łagodniejszy przebieg choroby. Owszem, mieliśmy też przypadek pacjenta, który zachorował między dawkami i wymagał leczenia szpitalnego. Jednak należy podkreślić, że był to chory z dużymi obciążeniami, jak ekstremalna nadwaga czy nadciśnienie. Jego przebieg był ciężki

- wyjaśnia prof. Mozer-Lisewska.

Lekarze podkreślają, że liczba hospitalizacji z powodu COVID-19 faktycznie jest dużo mniejsza. Niestety, nadal zdarzają się przypadki o ciężkim przebiegu, wymagające długotrwałej hospitalizacji.

- Mamy obecnie chorą, która leczona jest u nas już szósty tydzień. To zakażenie wciąż się u niej „tli” i zajmuje poszczególne układy: płuca, nerki. Ale pacjentka nie była szczepiona

- podkreśla ordynator oddziału zakaźnego w szpitalu im. Strusia.

We wtorek, w szpitalu przy ulicy Szwajcarskiej w Poznaniu liczba hospitalizacji z powodu zakażenia wynosiła 110 osób. Tego dnia zajętych było też 12 respiratorów. Co więcej, nie odnotowano żadnego zgonu w tej placówce.

Sprawdź też:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie